Peru-Boliwia blog

www.rafalsitarz.com

Kilka protestów, strzelanina i katastrofy przed wyjazdem.

27.10.2012 >> następny wpis >> Nasza podróż do Limy będzie trwała trzy dni. Pierwszym etapem jest Madryt, a następnie po dwóch dniach lecimy przez Atlantę do stolicy Peru. W dniu odlotu Warszawa po raz pierwszy tej zimy zostaje zasypana śniegiem. Z każdą minutą mgła się zagęszcza zwiększając prawdopodobieństwo przesunięcia wylotu. Na szczęście uwzględniliśmy dwa buforowe…

Lees meer

Lima.

30.10.2012 << poprzedni wpis << >>następny wpis >> Zmęczeni długim lotem wysiadamy na lotnisku w Limie. Słysząc liczne opowieści o poziomie bezpieczeństwa (a właściwie jego braku) korzystamy z zarezerwowanego wcześniej noclegu oraz transportu, mając świadomość że zostajemy potraktowani przez właściciela pensjonatu jak bankomaty. Szkoda pieniędzy, ale źle byłoby zacząć podróż od dostania po głowie i…

Lees meer

Przez Cusco do Puerto Maldonado.

<<poprzedni wpis << >> następny wpis >> Lecimy z Limy małym samolotem do Puerto Maldonado na wschodzie kraju. Miasto znajduje się nad rzeką Madre del Dios będącą dorzeczem Amazonki. Planujemy popłynięcie w górę rzeki i spędzenie w dżungli paru dni przed ruszeniem do głównych atrakcji Peru. Rozważaliśmy lot nad Amazonkę do Iquitos skąd rozpoczęło się…

Lees meer

Puerto Maldonado i dni w dżungli nad Madre de Dios.

<<poprzedni wpis << >> następny wpis >> Do Puerto Maldonado przylatujemy na przysłowiowe “dziko”. Noclegu brak, transportu brak, przewodnika brak. Poświęciliśmy sporo czasu na przeglądanie ofert w internecie, lecz ceny w których były proponowane wyjazdy do dżungli są zdecydowanie zbyt wysokie. Za trzy dniowy pobyt w domku liczono sobie od osoby po 300-400 USD. Delikatna…

Lees meer

Cusco – miasto Inków.

<<poprzedni wpis << >> następny wpis >> Do Cusco docieramy o szóstej nad ranem. Warto dodać, że kilka lat temu ta podróż trwałaby kilka dni o ile stan drogi w ogóle pozwoliłby na nią. Tak więc teraz mamy jednym słowem: luksus. Pierwsze co nas uderza to chłód, a dodatkowo po chwili zaczyna się dawać we…

Lees meer

Indiański targ w Pisac.

<<poprzedni wpis << >> następny wpis >> Przez całą noc leje jak z cebra. W pokoju nie dość, że temperatura oscyluje między pięć a sześć stopni to wszystko pokrywa się delikatną mgiełką wilgoci. Na szczęście nad ranem przestaje, a gdy wschodzi słońce, to z każdą minutą robi się coraz cieplej. Mamy wtorek, więc według zasięgniętych…

Lees meer

Moray i Maras.

<<poprzedni wpis << >> następny wpis >> Z listy miejsc do odwiedzenia w okolicach Cusco pozostały dwie pozycje: Maras – kopalnie soli oraz Moray – tarasy uprawne z czasów Inków. Po krótkim rekonesansie okazuje się, że jeśli chcemy zobaczyć oba miejsca w ciągu jednego dnia to niestety musimy wykupić wycieczkę w jednym z wielu ulicznych…

Lees meer

W kierunku Machu Picchu – droga do Aguas Calientes.

<< poprzedni wpis następny wpis >> Dojazd na Machu Picchu można zrealizować na wiele sposobów. Zawsze istnieje wersja pod tytułem: “zrób to sam”, lecz nie oznacza to, że będzie to opcja wygodna i tania. Droga z Cusco, które jest uważane za bazę wypadową do słynnych ruin, można opisać jako dosyć złożoną, co może wydać się…

Lees meer

Machu Picchu.

<< poprzedni wpis następny wpis >> Historia Machu Picchu jest owiana tajemnicą. Nadal pozostało wiele niezgodności oraz niedopowiedzeń. Pewnikiem jest, że Hiszpanie nigdy nie odnaleźli miasta, chociaż na poszukiwania poświęcili mnóstwo czasu i energii marząc o niezliczonych bogactwach. Machu Picchu zostało opuszczone przez swoich mieszkańców, a przyczyny tej decyzji nie są do dzisiaj znane. Miasto…

Lees meer

Nad jezioro Titicaca do Puno

Po powrocie z Machu Picchu do Cusco decydujemy się na opuszczenie miasta i przejazd do miasteczka Puno położonego nad jeziorem Titicaca. Zaczynamy przybliżać się w kierunku Boliwii. Z rana staczamy się z położonego na wzniesieniu motelu w kierunku Plaza de Armas, gdzie zatrzymujemy zdezelowane Tico z dwoma spojlerami, czyli najszybszą taksówkę z mieście wyłożoną futerkami…

Lees meer